Warning: A non-numeric value encountered in /home/klient.dhosting.pl/k4abpro1/jola-dk.com/public_html/wp-content/themes/Divi/functions.php on line 5480
Balkon to jedyne miejsce w mieszkaniu, które do tej pory nie przeszło metamorfozy. Powodem tego był planowany remont elewacji bloku co sprawiło, że wydawanie pieniędzy na coś, co za chwilę zostanie zniszczone wydawało się bezsensowne.

Mijały jednak dni, tygodnie i miesiące a remont nadal nie został rozpoczęty! Koniec końców okazało się, że w pierwszej kolejności odnowiony zostanie sąsiedni wieżowiec. Z jednej strony świadomość tego, że w każdej chwili może przyjść kolej na nasz sprawiała, że plany o remoncie balkonu nadal schodziły na dalszy plan. Z drugiej jednak strony, coraz cieplejsze dni i wieczory zachęcały do korzystania z balkonu. Uznając, że remont elewacji równie dobrze może rozpocząć się po wakacjach, zaczęłam szukać rozwiązania tymczasowego. I tak oto natknęłam się na deski GUMI. Co lepsze, okazało się, że nie jest to opcja tymczasowa! Dlaczego? Wszystko po kolei… Tak wyglądał mój balkon jeszcze przed weekendem:

 

Stan ten, widoczny był także z salonu:

 

 

Podłoże uniemożliwiało rozwieszenie prania czy chociażby swobodne wyjście boso na balkon:

 

Strzałem w dziesiątkę okazała się więc podłoga, którą mogę zamontować, zdemontować i zamontować ponownie!

Od planowania przeszłam więc do działania:

1. Na stronie www.gumitaras.pl kliknęłam w zakładkę KALKULATOR i wpisałam wymiary mojego balkonu.
2. Zaznaczyłam wybrany sposób układania desek.
3. Otrzymałam plik pdf, w którym wyszczególnione zostały obliczenia dotyczące ilości oraz rodzajów desek, które powinnam zamówić.
Całość trwała zaledwie kilka minut! Paczki dotarły bardzo szybko a ja ze zniecierpliwieniem wyczekiwałam weekendu, podczas którego planowałam położyć nową podłogę na balkonie.

Gdy przyszła sobota, od razu zabrałam się do pracy.

 

 

Niestraszne były mi nawet odciski!

 

 

No dobra… podłogę w zasadzie położył Maciek. 🙂

 

 

Ja za to dzielnie łączyłam poszczególne deski.

 

 

Producent zadbał o to, aby przygotować odpowiednie otwory na łączniki.

 

 

Mocno je docisnęłam.

 

 

Czasem tylko wymagane były drobne poprawki…

 

 

I w ten prosty sposób, łącząc deseczkę do deseczki, zaledwie w jeden wieczór balkon stał się użyteczny!

 

 

Aktualnie cieszę się piękną, drewnianą podłogą a gdy przyjdzie czas na remont wieżowca w którym mieszkam, po prostu ją zdemontuję a po remoncie położę ją na nowo. To żaden problem, gdy trwa to tak krótko!

W kolejnym poście przedstawię Wam zalety desek GUMI i pokażę zmiany, jakie zaszły na moim balkonie. 🙂

* post powstał przy współpracy z firmą Drewex.