Uwielbiam takie szybkie metamorfozy – bez malowania, brudu i wydawania pieniędzy na dodatki w nowej kolorystyce także można nadać pomieszczeniom zupełnie nowy charakter. Zmiany nie są diametralne, ale sprawiły, że pokój po raz kolejny wygląda nieco inaczej.

 

 

Od samego początku bardzo chciałam uniknąć oczywistego układu, w którym sofa znalazłaby się w rogu pokoju. Niestety, szczeniak w ekspresowym tempie uporał się z największym meblem w mieszkaniu, więc jakoś musiałam ukryć zniszczenia, w efekcie czego, narożnik powędrował w róg pomieszczenia, a stół wrócił na swoje dawne miejsce.

 

 

Zbyt długo nie nacieszyłam się estetycznym widokiem, bo niespełna tydzień od przemeblowania, druga strona sofy wyglądała jeszcze gorzej niż ta, którą starałam się ukryć. Wiadomo już, kto jest sprawcą tego zamieszania…

 

 

Straciłam już siły i chęci do kolejnych przemeblowań, bo z obecnym stanem mebli niewiele wskóram, więc układ widoczny na zdjęciach prawdopodobnie będzie już ostatnim – mam nadzieję, że kolejna metamorfoza odbędzie się już z udziałem nowych mebli.

 

 

Obecne ułożenie mebli jest bardzo wygodne, a ustawienie stołu pod oknem sprzyja pracy w wiosennych promieniach słońca.

 

 

Poprzednie układy mebli w salonie znajdziecie [TUTAJ]. Ciekawa jestem, który układ Wam podoba się najbardziej?

 

 

sofa: PISA NEW, Agata Meble
stół: BJURSTA, Ikea
regał: seria BILLY, Ikea
zasłony: VIVAN, Ikea
postery: Babafu Typography
łańcuch: GREY SHADOW, Cotton Ball Lights
lampa: ARCHIMEDES Lampgustaf