Jedni twierdzą, że zaczynają żyć po czterdziestce, inni po pięćdziesiątce a jeszcze inni czerpią z życia pełnymi garściami od samego początku! Kiedy przychodzi ten magiczny czas, gdy w końcu zaczynamy żyć?

Na pewno nie jest to żadna z okrągłych rocznic. Nie jest to też zależne od pory roku, stanu Twojego portfela. Twój pesel ani rzeczy które posiadasz nie decydują o tym, czy masz dobre życie. Wszystko zaczyna się w Twojej głowie.

 

ZRÓB COŚ DLA SIEBIE I PRZESTAŃ MARZYĆ

Więcej na ten temat napisałam tutaj. Marzenia nie są złe ale jeżeli naprawdę zależy Ci na tym, aby się spełniły to zamień je na cele.

„Uświadom sobie, że dopóki nazywasz coś swoim marzeniem, dopóty pozostanie to jedynie w sferze Twoich marzeń! Stale będziesz powtarzać „marzy mi się…”, „moim marzeniem jest…”, albo „oby kiedyś to marzenie się spełniło…”. Wiesz co? Sorry, ale musisz to wiedzieć: nie spełni się. 

Teraz zamień w powyższych stwierdzeniach „marzenie” na „cel”. „Moim celem jest…” – czy nie brzmi to bardziej realistycznie?
 

Moje życie zaczęło nabierać tempa od momentu, w którym przestałam określać swoje pragnienia słowem „marzenia”. Od tamtego czasu, określam je słowem „cele”. Dlaczego? Bo określony cel trzeba osiągnąć. Trzeba wyznaczyć sobie drogę do jego realizacji i cel jest jak najbardziej realny! A marzenie? Marzenie może się spełnić. Może! Ale nie musi. Widzisz różnicę? Wyznaczając cele, to Ty decydujesz kiedy i w jaki sposób je osiągniesz. Marząc, oddajesz swoje pragnienia w ręce niczyje i liczysz na to, że same się spełnią. I właśnie dlatego pozostają na zawsze w świecie marzeń.”

 

legs-window-car-dirt-road-51397-large

UŚWIADOM SOBIE, ŻE NIESPEŁNIONE MARZENIA I NIEZREALIZOWANE CELE NIE OZNACZAJĄ PORAŻKI

Wiem, że sporo osób nie zgodzi się ze mną w tym temacie i szanuję to. Rozumiem, że ktoś może myśleć zupełnie inaczej niż ja i nie wyobrażać sobie życia bez marzeń (ja przecież również mam kilka!). Swoją drogą, kto wie? Może i ja za jakiś czas zmienię zdanie i zacznę żyć wyłącznie marzeniami? 🙂 Nie wiem czy tak będzie bo chyba jestem zbyt wielką realistką aby stale bujać w obłokach. Wiem za to na pewno, że niespełnione marzenia są powodem wielu frustracji, a niezrealizowane cele potrafią dobić jeszcze bardziej… A przecież zupełnie niepotrzebnie!

W życiu zawsze wszystko jest po coś. Każda sytuacja przynosi nowe doświadczenia i jest początkiem czegoś nowego. Czasem może się wydawać, że niespełnione marzenie lub niezrealizowany cel to powód do zmartwień a po jakimś czasie okazuje się, że tak właśnie miało być! Coś, co w danym momencie wydaje się porażką, za jakiś czas może okazać się najlepszym z możliwych rozwiązań. Poza tym, w życiu nie zawsze można mieć wszystko na raz!

CZASEM TRZEBA POŚWIĘCIĆ COŚ Z POZORU BARDZO WAŻNEGO, ABY DOSTAĆ OD ŻYCIA O WIELE WIĘCEJ

Jakiś czas temu wyznaczyłam sobie cel – odłożyć przed 30-stką określoną sumę pieniędzy. Można powiedzieć, że to coś pomiędzy celem a marzeniem, bo fajnie gdyby udało się zrealizować to postanowienie ale nie jest to niezbędne. Problem w tym, że chociaż teoretycznie wcale nie dążyłam do tego żeby „po trupach” spełnić to marzenie to moje działania i plany ukierunkowywałam w taki sposób, aby jednak ten cel osiągnąć.

Ostatnio jednak wiele zmieniło się w moim sposobie myślenia. Definitywnie wykreśliłam ten punkt z listy moich celów i przeniosłam na listę marzeń. Uświadomiłam sobie, że być może realizacja tego postanowienia da mi wiele satysfakcji ale czy stan konta naprawdę mnie uszczęśliwi? I przede wszystkim, czy satysfakcja ta warta jest tylu poświęceń? Do 30-stki zostało mi jeszcze kilka lat i w tym czasie pieniądze (zakładając, że w ogóle będę je miała ;)) mogę spożytkować na rozwój bądź podniesienie komfortu swojego życia i życia moich najbliższych. Tak wiele dobrego można zrobić kosztem jednej porażki, jednego niezrealizowanego celu. Czasem warto odpuścić i nie wyznaczać sobie celów, których nie jesteśmy w stanie osiągnąć – to lepiej pozostawić w sferze marzeń. 🙂

JAK WYGLĄDA ŻYCIE Z TYRANEM?

 

NADSZEDŁ CZAS, ABY ZACZĄĆ ŻYĆ

Nie po trzydziestce, nie po pięćdziesiątce tylko tu i teraz. Tacy już jesteśmy, że ciągle koncentrujemy się na tym co było lub na tym co dopiero przed nami. Wyciąganie wniosków z własnych doświadczeń jest bardzo ważne i jakiś plan na przyszłość oczywiście warto mieć, ale nie warto się zbytnio na tym punkcie fiksować.

Życie stale płata nam figle i okazuje się, że wcale nie jest takie przewidywalne jak nam się wydaje. Snujemy plany na przyszłość, planujemy najbliższe tygodnie, miesiące i lata, a tak naprawdę ciężko przewidzieć co czeka nas jutro. Przeszłości nie zmienimy. Możemy jedynie próbować naprawić błędy i więcej ich nie powielać. Nie warto stale rozgrzebywać życiowych niepowodzeń i smutnych chwil, bo to niczego nie zmieni. Szczęśliwe wspomnienia warto za to pielęgnować, bo to one motywują do podejmowania kolejnych wyzwań.

Przede wszystkim, warto po prostu zacząć żyć. Skupiać się na tym, co naprawdę jest istotne i co jest do zrobienia tu i teraz. Warto żyć tak, aby wycisnąć każdą minutę dnia jak sok z cytryny. Tylko jak to zrobić?

 

JAK OSIĄGNĄĆ WORK-LIFE BALANCE?

 

PRZESTAŃ WYSZUKIWAĆ WYMÓWEK I ZACZNIJ SZUKAĆ ROZWIĄZAŃ

Stale powtarzam, że jeżeli komuś bardzo na czymś zależy to zawsze znajdzie rozwiązanie, a jeżeli niespecjalnie coś jest dla kogoś ważne to zawsze znajdzie wymówki. Dotyczy to każdej sfery życia.

Gdyby wszyscy  byli zupełnie szczerzy mówiąc o swoich planach to o wiele częściej słyszelibyśmy „nie mam na to ochoty” zamiast „nie mam na to czasu”. Łatwiej stwierdzić, że nie mamy czasu na naukę nowego języka czy też na ćwiczenia, a nawet na spotkanie ze znajomymi niż powiedzieć, że nie mamy na to ochoty. A przecież ma prawo się nam nie chcieć!

 

startup-photos-large

 

USTAL SWOJE PRIORYTETY

Jeżeli bardzo zależy Ci na tym żeby schudnąć i żyć aktywnie to bez względu na to jak bardzo zabiegany masz dzień na pewno znajdziesz kwadrans na ćwiczenia przed wieczorną kąpielą. Myślisz, że piętnastominutowe ćwiczenia nie przyniosą oczekiwanego efektu? To podejmij wyzwanie i każdego dnia poświęć ten kwadrans dla siebie. Małymi kroczkami ale efekty przyjdą na pewno!

To samo dotyczy nauki języków – jeżeli naprawdę zależy Ci na tym aby choć troszkę się rozwijać w tym kierunku to wstań 15 minut wcześniej lub ustal stałą porę dnia, w której poświęcisz kwadrans na naukę nowych słówek. Pomyśl, o ile bogatsze będzie Twoje słownictwo za trzy miesiące!

Nauka języków obcych i codzienne ćwiczenia to tylko przykłady. Wybrałam je, bo podczas rozmowy na te tematy ludzie najczęściej twierdzą, że nie mają na to czasu. Tymczasem brakuje im chęci, nie czasu. Czas znajdzie się na wszystko, jeżeli tylko naprawdę tego chcemy.

Jeżeli bardzo chcemy się z kimś spotkać to chętnie umówimy się z tą osobą nawet wcześnie rano lub w późnych godzinach nocnych, choćby na godzinkę. Jeżeli niespecjalnie nam na tym zależy to nawet wolny weekend nie zmotywuje nas do wykonania telefonu i ustalenia terminu spotkania…

Właśnie dlatego warto uzmysłowić sobie, co jest dla nas naprawdę ważne i dążyć do tego, aby móc poświęcać czas na te czynności. Ustal swoje priorytety i tych ustaleń trzymaj się w codziennym życiu. Nie warto zmuszać się do ćwiczeń czy też nauki języków obcych tylko dlatego, że wszyscy wokół to robią. Gdy już ustalisz, że pewne kwestie są dla Ciebie nieistotne to przestań opowiadać głupoty, że nie masz na to czasu (po jakimś czasie samemu zaczniesz w to wierzyć i frustrować się, że na nic nie masz czasu…). Zacznij mówić prawdę, że nie masz na to ochoty. A przede wszystkim…

 

PRZESTAŃ NARZEKAĆ!

Nawet jeżeli w danym momencie Twoje życie przypomina rollercoaster i faktycznie wygospodarowanie kilkunastu minut dziennie graniczy z cudem to na pewno za jakiś czas przyjdzie dogodny moment na realizację wszystkich planów. Każdy w życiu ma takie etapy i ciągłe narzekanie na wszystko niczemu nie pomoże ani Tobie ani ludziom, którzy znajdują się w Twoim otoczeniu…

Poza tym, „narzekacze” tak bardzo pochłonięci są skupianiem się na swoich „życiowych niepowodzeniach”, że nawet nie zauważają, kiedy życie ucieka im koło nosa (absolutnie nie mam na myśli sytuacji, w których faktycznie spotyka kogoś nieszczęście i łatwiej mu, gdy może wyżalić się w tym ciężkim momencie bliskim osobom).

Żeby zacząć żyć, wystarczy przestać narzekać na rzeczy, na które nie mamy wpływu. Przestań ciągle narzekać na to, że „jest za ciepło” lub dla odmiany, że „jest za zimno”. Przestań już w sobotni wieczór użalać się nad tym, że „w poniedziałek znów trzeba wstawać do pracy”. Nie narzekaj, że Twoje życie wygląda tak a nie inaczej, bo „gdybym wtedy wybrał / zrobił inaczej…”. Przeszłości już nie zmienisz więc co najwyżej możesz napisać nowy scenariusz swojego życia biorąc pod uwagę to jak wygląda ono naprawdę i co realnie jesteś w stanie z nim zrobić, a nie „co by było gdyby…”. Tak naprawdę nie mamy pewności, że życie byłoby lepsze gdybyśmy dokonali innych wyborów w przeszłości bo nie mamy szans zobaczyć, jak by ono faktycznie wyglądało. A świat marzeń nie jest prawdziwym światem…

hands-summer-party-colorful-large

 

ŻYJ PO SWOJEMU

Nie zmuszaj się do biegania tylko dlatego, że wszyscy wokół uprawiają jogging. Jeżeli nie bardzo masz pomysł co chcesz studiować to nie idź na studia tylko dlatego, że wszyscy tak robią. Nie planuj zagranicznego urlopu tylko po to, żeby po powrocie do pracy pochwalić się w jakich miejscach byłeś jeżeli jesteś domatorem i tak naprawdę najbardziej lubisz wypoczywać w domowym zaciszu. Nie zmieniaj mieszkania na dom tylko dlatego, że z pozoru świadczy to o Twoim statusie materialnym, jeżeli najlepiej czujesz się w mieście i nie wyjeżdżaj samochodem z salonu jeżeli będziesz bardziej szczęśliwy kupując grata z komisu a resztę pieniędzy przeznaczając na podróże lub inne hobby.

Ustal priorytety i dbaj o to, żeby się ich trzymać. Życie nie jest kolorowe i nigdy nie będzie tak, że całymi dniami będziemy robić tylko to, na co naprawdę mamy ochotę ale warto zadbać o to, aby każdego dnia wygospodarować chociaż chwilkę na zrobienie tego, co sprawia nam radość. Nawet jeżeli dla innych wydaje się to bezsensowne.

Nie ma jednego szablonu do którego warto się dostosować, aby żyć szczęśliwie. Każdy z nas ma swoją definicję szczęścia, czasu wolnego i satysfakcji z życia. Żyj tak, jak Tobie pasuje a nie tak, aby Twoje życie wydawało się atrakcyjne dla innych. A przede wszystkim żyj tu i teraz.