Nie będzie to post przedstawiający spektakularne before&after mojego balkonu. O tym, dlaczego balkon nie został wyremontowany pisałam w poprzednim poście. <KLIK>

Na chwilę obecną nie potrzebuję jednak wielkiej metamorfozy. Grunt, że balkon stał się w ogóle użyteczny to już wielki sukces. Główną rolę odegrały tutaj deski GUMI, o których także wspominałam w poprzednim poście (dostałam kilka maili z zapytaniem o podłogę więc przygotuję dla Was osobny post, w którym przedstawię więcej informacji technicznych na ten temat)

Stan przed położeniem podłogi nie prezentował się zbyt ciekawie:

 

Z balkonu nie korzystałam prawie w ogóle…

Aktualnie, mam już gdzie przysiąść. Jest też niewielki stolik, na który mogę odłożyć książkę, położyć picie lub jedzenie:

Póki co, nie ma także zbyt dużo mebli ani roślin ale i tak można komfortowo korzystać z balkonu. 🙂

 

 

Nadejdzie czas gdy pokażę na blogu znacznie większe zmiany jednak póki co, ten kącik, który udało się stworzyć cieszy mnie niesamowicie. Teraz korzystam z balkonu codziennie! 🙂

* post powstał przy współpracy z firmą Drewex.