Kolejne miejsce warte polecenia na mapie Katowic to zdecydowanie BUŁKĘS – totalne przeciwieństwo prezentowanej ostatnio kawiarni KAFEJ.

 

 

Menu nie jest „lekkie”, a sam wystrój także nie wpisuje się w aktualnie popularny minimalizm. Takie miejsca wybieram, gdy chcę w spokoju popracować, z dala od hałasu i tłumu ludzi. Ogromny plus za wygodną kanapę i kocyk – przy takich wygodach niestraszna żadna ilość wiadomości mailowych, a chcąc z kimś porozmawiać, można przesiąść się do stolika.

 

 

Bardzo ucieszył mnie wegański bułkęs w ofercie – po takich pysznościach wróciłam do domu nie tylko z poczuciem, że udało mi się nadrobić sporo zaległości, ale także z pełnym brzuchem. 😉

 

 

Cieszy mnie, że istnieją MIEJSCA PRZYJAZNE BIZNESOWI, w których można zjeść coś pysznego i w spokoju popracować. W BUŁKĘS menu dopięte jest na ostatni guzik, poziom obsługi także zasługuje na pochwałę, a jedynym słabym ogniwem, w moim odczuciu, jest wystrój. To miejsce naprawdę ma potencjał – azyl w środku miasta, z kameralnym ogródkiem i dużymi, pięknymi oknami. Sama baza, tj. ściany, podłogi i toaleta, to także mocne strony, ale wymiana mebli i dodatków mogłaby stworzyć zupełnie nową przestrzeń, jeszcze bardziej komfortową dla jej użytkowników.

 

 

fot. Fotoplastykon