Małe zmiany w naszym”M” w gruncie rzeczy wcale takie małe nie są – ważą już 8 kg. 🙂 Mam nadzieję, że nikt nie wszedł tutaj z myślą o tym, że zobaczy nowy mebel czy też kolejną metamorfozę wnętrza, bo tym razem zmiany przybrały zupełnie inny charakter. Nasze ukochane Goldasy zostały w domach rodzinnych a my po 4 latach życia bez psa postanowiliśmy w końcu to zmienić. Długo poszukiwaliśmy odpowiedniej rasy i tym razem padło na DSPP. Poznajcie Arianę z hodowli PATTI&SWISSY! 🙂

Nie spodziewajcie się rewelacyjnych zdjęć – każdy, kto w pojedynkę próbował sfotografować niesfornego, dwumiesięcznego szczeniaka wie jakie to trudne (nawet nie zliczę ile razy musiałam czyścić obiektyw!). Próbując uchwycić odpowiedni moment i biegając za sunią po całym mieszkaniu ledwo nadążałam naciskać spust migawki! W kuchni udało mi się chociaż na sekundę „unieruchomić” Arianę – łasuch pilnował swojej miski. 🙂

 

Bawi mnie jej nieporadność – do wczoraj nie potrafiła nawet wejść na balkon! Nie dajcie się jednak zwieźć tym słodkim oczkom… łobuz z niej niesamowity!

 

cats

 

dsc_0153

 

Szczerze mówiąc, mieszkanie zamiast coraz lepiej wygląda coraz gorzej, a zniszczeniom nie ma końca. Jedno jest pewne – za kilka miesięcy możecie spodziewać się kolejnej odsłony before&after naszych czterech kątów. 🙂