Mieszkanie które zakupiliśmy pokazywałam w poprzednich postach:

Dzisiaj kilka słów o tym, dlaczego zdecydowaliśmy się właśnie na mieszkanie, a nie na dom

.

Z tego co zauważyłam, ludzie z reguły dzielą się na zwolenników domu lub mieszkania. Ja i mój mąż jesteśmy jednymi z niewielu, którzy zauważają plusy i minusy zarówno jednej jak i drugiej opcji. Świetnie czujemy się wśród blokowisk, jednak nie odrzucamy wizji na temat domu z ogrodem. 🙂

 
Dlaczego więc mieszkanie?

ZNALEZIENIE SWOJEGO MIEJSCA NA ZIEMI

W obecnym miejscu zamieszkania „trzymają nas” praca i studia. Plany życiowe się zmieniają i może okazać się, że ostatecznie nasze życie będzie toczyło się w zupełnie innym miejscu. Kupując mieszkanie istnieje możliwość, aby po spłacie kredytu wybrać nieruchomość w innym mieście. Tego samego nie moglibyśmy powiedzieć gdybyśmy zdecydowali się na dom, na który zmuszeni bylibyśmy wziąć znacznie większy kredyt hipoteczny. Jeżeli zmiana miejsca zamieszkania dotyczyła będzie nie innego miasta, ale kraju, mieszkanie będzie stanowiło punkt zatrzymania w przypadku odwiedzania naszych rodzin (bez zamartwiania się o prace wokół domu, ogrzewanie czy też awarię dachu w momencie gdy znajdujemy się z dala od nieruchomości). Póki co, to tutaj mieszkamy, żyjemy i na chwilę obecną nie planujemy dużych zmian więc mieszkanie jest dobrym rozwiązaniem.

PRACA

Lokalizacja miejsc naszej pracy nie była powodem dla którego kupiliśmy mieszkanie. Powodem był czas jaki w niej spędzamy. Pracując sześć dni w tygodniu nie mamy ochoty poświęcać jednego wolnego dnia na prace wokół domu. Zamiast poświęcać pół dnia na koszenie trawnika tylko po to, abyśmy mogli wylegiwać się przez calutkie dwie godziny, wolimy zamknąć za sobą drzwi i pojechać w jakieś ładne miejsce. 

ŻYCIE WE DWOJE

Na chwilę obecną mieszkamy we dwójkę. W zasadzie to w czwórkę jeżeli jako domowników możemy zaliczyć nimfę i szynszyla. 😉 W każdym razie, oprócz nas nie ma osobników w postaci dzieci czy zwierząt typu pies, które zajmują sporo przestrzeni. Dlatego od razu wiedziałam, że przebywając sama w domu o wiele lepiej będę czuła się w mieszkaniu o powierzchni 50 m² niż w ogromnym, pustym domu.
Plusów wyboru mieszkania na tym etapie naszego życia jest oczywiście o wiele więcej jednak to właśnie te trzy, powyżej wymienione, są dla nas najważniejsze. Bez sensu byłoby wymieniać cechy takie jak odległość od centrum czy odległość do najbliższego sklepu bo posiadanie domu ma z kolei zalety, które z pewnością zrekompensują brak tych udogodnień.
W momencie gdy znajdziemy miejsce, w którym zechcemy spędzić resztę swojego życia (być może to obecne? :)), zorganizujemy swoje życie zawodowe w taki sposób, aby więcej czasu móc poświęcić dla siebie bądź powiększy się nam rodzinka, z pewnością opcja posiadania własnego domu będzie kusząca. Nie wiem jednak czy będzie to dom wolnostojący czy szeregowy – na chwilę obecną bardziej skłaniamy się ku tej drugiej wersji. 🙂